- Wpisów: 37
- Średnio co: 31 dni
- Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:06
- Licznik odwiedzin: 9 214 / 1203 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Ojjj dawno mnie tutaj nie bylo, wiec przepraszam tych co tutaj zagladali
Duzo sie wydarzylo od czasu ostatniej wizyty tutaj,wiec moze zaczne od swiat Bozego Narodzenia. Moja ukochana do mnie przyleciala i musze przyznac, wspaniale 2 tygodnie z nia spedzilem. Niestety musiala wrocic do Polski, ale 2 tygodnie po tym ja sie tam wybralem na krotki urlop ;> Musze przyznac, ze bedac w PL nie chcialem wracac do UK, ale to wszystko tesknota, emocje itp. Jak sobie uswiadomilem, ze roztrwonilem w niecale 2 tygodnie pieniadze ktorych i tak bym nie dostal pracujac w Polsce przez caly miesiac to tym bardziej sie utwierdzilem w tym, ze z pensja 1200zl miesiecznie nie jestem w stanie byc samodzielny w naszym pieknym kraju... A szkoda... No ale wrocilem juz do UK i teraz jedyne czym zyje to swiadomosc tego, ze moja ukochana zdecydowala sie przeprowadzic do UK !
Piekna sprawa, oczywiscie bedzie bardzo ciezko na poczatku ale musimy jakos dac rade... wazne, ze sa checi i cel a to juz polowa sukcesu
Plan tez jest wiec powoli wszystko bedzie sie zalatwiac, przed przeprowadzka odwiedzi mnie jeszcze na kilka dni, wiec jakos to bedzie:) Powiem tylko jedno, jesli by sie tutaj nie przeprowadzala to jestem pewien, ze ten zwiazek by nie przetrwal dlugo... musielibysmy sie czesto widywac a to tez nie jest takie hop siup.
PRACA: Mam te sama co mialem, po swietach mowilem, ze bede szukal nowej, nie wycofuje sie z tego ale poszukiwania musze odlozyc, dopiero jak sie ukochana przeprowadzi i wszystko sie ustabilizuje bede mogl poszukac czegos nowego, nie jest teraz latwo o cos nowego i tez nie chce ryzykowac, a te prace co mam teraz to przynajmiej jest w miare pewna:)
Bede czesciej pisal wiec jak ktos chce poczytac to zapraszam
Pozdrawiam
Duzo sie wydarzylo od czasu ostatniej wizyty tutaj,wiec moze zaczne od swiat Bozego Narodzenia. Moja ukochana do mnie przyleciala i musze przyznac, wspaniale 2 tygodnie z nia spedzilem. Niestety musiala wrocic do Polski, ale 2 tygodnie po tym ja sie tam wybralem na krotki urlop ;> Musze przyznac, ze bedac w PL nie chcialem wracac do UK, ale to wszystko tesknota, emocje itp. Jak sobie uswiadomilem, ze roztrwonilem w niecale 2 tygodnie pieniadze ktorych i tak bym nie dostal pracujac w Polsce przez caly miesiac to tym bardziej sie utwierdzilem w tym, ze z pensja 1200zl miesiecznie nie jestem w stanie byc samodzielny w naszym pieknym kraju... A szkoda... No ale wrocilem juz do UK i teraz jedyne czym zyje to swiadomosc tego, ze moja ukochana zdecydowala sie przeprowadzic do UK !
Piekna sprawa, oczywiscie bedzie bardzo ciezko na poczatku ale musimy jakos dac rade... wazne, ze sa checi i cel a to juz polowa sukcesu
Plan tez jest wiec powoli wszystko bedzie sie zalatwiac, przed przeprowadzka odwiedzi mnie jeszcze na kilka dni, wiec jakos to bedzie:) Powiem tylko jedno, jesli by sie tutaj nie przeprowadzala to jestem pewien, ze ten zwiazek by nie przetrwal dlugo... musielibysmy sie czesto widywac a to tez nie jest takie hop siup. PRACA: Mam te sama co mialem, po swietach mowilem, ze bede szukal nowej, nie wycofuje sie z tego ale poszukiwania musze odlozyc, dopiero jak sie ukochana przeprowadzi i wszystko sie ustabilizuje bede mogl poszukac czegos nowego, nie jest teraz latwo o cos nowego i tez nie chce ryzykowac, a te prace co mam teraz to przynajmiej jest w miare pewna:)
Bede czesciej pisal wiec jak ktos chce poczytac to zapraszam
Pozdrawiam
-
BeginnerWriter: powodzenia Wam :)
-
Ona. c( :: a oświadczyłeś się Jej ? :D
-
dziennik_emigranta: dziekuje :D co do oswiadczyn to na to przyjdzie czas...jesli przejdziemy test mieszkania razem pod jednym dachem ;)
ŻAŁOSNY SAMOBÓJCA: po pracy z nudów przeglądając informacje co się znowu w Polsce dzieje natrafiłem na kolejny filmik przedstawiający osobę, która na siłe próbuje zaistnieć w mediach... ok potrafie to zrozumieć, ale robiac to w tak głupi i żałosny sposób to już nie... oglądnąłem tak od niechcenia i słucham ciągłego użalania się nad sobą, WCISKANIA na siłę, że to MY INTERNAUCI chcemy oglądać jego śmierć, że to MY INTERNAUCI jesteśmy źli, zawistni i szukamy taniej sensacji... myślałem, że zwymiotuje... pewnie dla części internautów będzie to jakaś sensacja, może nawet tylko na to czekają... u innych pewnie budzi współczucie taki klip (no i autor osiaga swoj cel)... a mysle, ze w wiekszosci to u dupy lata czy sie zabije czy nie, i w zasadzie zalowac go nie beda... bo i po co?
Osobiscie uwazam, ze jak ktos rzeczywiscie chce sie zabic to zrobi to bez dodatkowego uzalania sie nad soba w sieci, rozumiem, ze proby samobojcze to tez proby zwrocenia na siebie uwagi swoich bliskich, rodziny, przyjaciol... ale to co innego niz pokazywanie swojej mordy na youtube czy gdziekolwiek indziej i typowo aktorskie zagrania pod publike... dla mnie sprawa zalosna
a czy sie zabije czy nie, to mnie to obojetne, ale pewnie nie bo po smierci juz ciezej mu bedzie zdobyc taka publike 
Zarezerwowalem wlasnie bilet, mam juz pewnosc, ze w styczniu pojawie sie w domu na 9 dni wiec jest generalnie super sprawa, teraz trzeba bedzie tylko jakos rozplanowac sobie ten czas, i pomyslec jaka by tutaj niespodzianke sprawic ukochanej, tym bardziej, ze wtedy kiedy bede w PL to ona bedzie miala urodziny, prezent juz kupilem, perfumki armani diamond, doradzila mi przyjaciolka, zeby zwrocic na nie uwage ja szczerze mowiac nie znalem wczesniej tego zapachu ale jak tylko sprawdzilem to mi sie strasznie spodobal musze przyznac, w wersji dla mezczyzn az takiego entuzjazmu nie mialem no ale tez poszukam cos dla siebie dobrego:)
To na koniec piosenka z dedykacja wiadomo dla kogo
Osobiscie uwazam, ze jak ktos rzeczywiscie chce sie zabic to zrobi to bez dodatkowego uzalania sie nad soba w sieci, rozumiem, ze proby samobojcze to tez proby zwrocenia na siebie uwagi swoich bliskich, rodziny, przyjaciol... ale to co innego niz pokazywanie swojej mordy na youtube czy gdziekolwiek indziej i typowo aktorskie zagrania pod publike... dla mnie sprawa zalosna
a czy sie zabije czy nie, to mnie to obojetne, ale pewnie nie bo po smierci juz ciezej mu bedzie zdobyc taka publike 
Zarezerwowalem wlasnie bilet, mam juz pewnosc, ze w styczniu pojawie sie w domu na 9 dni wiec jest generalnie super sprawa, teraz trzeba bedzie tylko jakos rozplanowac sobie ten czas, i pomyslec jaka by tutaj niespodzianke sprawic ukochanej, tym bardziej, ze wtedy kiedy bede w PL to ona bedzie miala urodziny, prezent juz kupilem, perfumki armani diamond, doradzila mi przyjaciolka, zeby zwrocic na nie uwage ja szczerze mowiac nie znalem wczesniej tego zapachu ale jak tylko sprawdzilem to mi sie strasznie spodobal musze przyznac, w wersji dla mezczyzn az takiego entuzjazmu nie mialem no ale tez poszukam cos dla siebie dobrego:)
To na koniec piosenka z dedykacja wiadomo dla kogo

Zaplanowany przyjazd juz na styczen, spedze w PL ponad tydzien i wlasnie dzis na stronie ryanair zobaczylem, ze promocje maja wiec akurat na bilecie sie oszczedzi co mnie bardzo cieszy:) Dzien generalnie nudny, wizyta w banku, pozniej poszedlem do pracy na chwilke pogadac z szefowa no a pozniej to juz siedzialem w domu i nudzilem sie przez pol dnia...
Rozgladalem sie tez za pozyczkami na samochod (w Polsce), poki co sprawdzilem tylko oferte BZWBK, mysle, ze gdybym wrocil do PL powiedzmy za rok to chcialbym tez kupic samochod, cena tego ktory chce to okolo 7-9 tysiecy euro, niestety jest jeden problem, z tego co wyczytalem udzielaja pozyczek na samochody max 6 letnie, ten w tym momencie mialby powiedzmy 8-9 wiec troche lipa, ale przegladne oferty innych bankow moze cos sie znajdzie lepszego
Mysle, ze do wakacji uda mi sie splacic kredyt studencki wiec wyszedlbym juz na czysto i nie musial sie o to martwic, no ale zobaczymy jak bedzie, w sumie to jeszcze ponad 3 lata na jego splate wiec w razie czego czasu jest
Z wiekszych wydatkow to mnie jeszcze czeka pierscionek zareczynowy i wypad na 3 dni do Paryza, ale to dopiero po wakacjach jesli nic sie nie zmieni w moim zwiazku, no ale tak czy siak z 1000 funtow trzeba bedzie na to miec... zobaczymy jak to sie ulozy z moimi wydatkami, poki co na wszystko jest
Fajnie byloby wygrac w totka... ;> nawet niech strace i bedzie 'tylko' ten jeden milion a nie kumulacja..jakos bym to przezyl
Rozgladalem sie tez za pozyczkami na samochod (w Polsce), poki co sprawdzilem tylko oferte BZWBK, mysle, ze gdybym wrocil do PL powiedzmy za rok to chcialbym tez kupic samochod, cena tego ktory chce to okolo 7-9 tysiecy euro, niestety jest jeden problem, z tego co wyczytalem udzielaja pozyczek na samochody max 6 letnie, ten w tym momencie mialby powiedzmy 8-9 wiec troche lipa, ale przegladne oferty innych bankow moze cos sie znajdzie lepszego
Mysle, ze do wakacji uda mi sie splacic kredyt studencki wiec wyszedlbym juz na czysto i nie musial sie o to martwic, no ale zobaczymy jak bedzie, w sumie to jeszcze ponad 3 lata na jego splate wiec w razie czego czasu jest
Z wiekszych wydatkow to mnie jeszcze czeka pierscionek zareczynowy i wypad na 3 dni do Paryza, ale to dopiero po wakacjach jesli nic sie nie zmieni w moim zwiazku, no ale tak czy siak z 1000 funtow trzeba bedzie na to miec... zobaczymy jak to sie ulozy z moimi wydatkami, poki co na wszystko jest
Fajnie byloby wygrac w totka... ;> nawet niech strace i bedzie 'tylko' ten jeden milion a nie kumulacja..jakos bym to przezyl
PRACA: dopiero wrocilem do domu, dzisiaj dluzej mielismy otwarte ze wzgledu na wyprzedaz w debenhamsie i innych sklepach, wiec dostosowalismy sie, i chyba sie oplacilo bo 3godziny dluzej a obrot w tych godzinach stanowil 25% dniowki,ale dzien byl dosc spokojny, a jutro wolne ale nie mam pomyslu co by tu robic... Nowa menedzerka poszla mi na reke i zamiast 8 dni dala mi 9, poprosilem ja o dodatkowy dzien bo gdybym wzial 8 dni to tego dnia musialbym wyleciec, a ten dzien wypada akurat na 15 miesiac naszego zwiazku i chcialbym spedzic go jakos wyjatkowo z ukochana wiec dodatkowy dzien wolnego wzialem
W zyciu prywatnym zero zmian, zwiazek dalej sie trzyma i chyba calkiem dobrze, juz odliczam dni do przyjazdu mojej ukochanej i nie moge sie doczekac az ja zobacze, musze tylko popracowac jeszcze nad swoim cialkiem i bedzie gitara
chociaz i tak juz jest lepiej niz bylo przed wyjazdem
W zasadzie prowadze monotonne zycie, chodze do pracy i nie mam odruchow wymiotnych jak o niej pomysle, mam dobre relacje z menedzerka i reszta ekipy, o pieniadze sie martwic nie musze, ze braknie na cos... generalnie to po powrocie tylko szukac czegos nowego zeby miec ich jeszcze wiecej
Dobranoc wszystkim:)
W zyciu prywatnym zero zmian, zwiazek dalej sie trzyma i chyba calkiem dobrze, juz odliczam dni do przyjazdu mojej ukochanej i nie moge sie doczekac az ja zobacze, musze tylko popracowac jeszcze nad swoim cialkiem i bedzie gitara
chociaz i tak juz jest lepiej niz bylo przed wyjazdem
W zasadzie prowadze monotonne zycie, chodze do pracy i nie mam odruchow wymiotnych jak o niej pomysle, mam dobre relacje z menedzerka i reszta ekipy, o pieniadze sie martwic nie musze, ze braknie na cos... generalnie to po powrocie tylko szukac czegos nowego zeby miec ich jeszcze wiecej
Dobranoc wszystkim:)
Przepraszam tych co tu zaglądali i nic nowego nie zastali, ale miałem dość poważne problemy z internetem, w zasadzie to początkowo z moim zaśmieconym komputerem, jak już udawało się go doprowadzić do porządku to po kilku godzinach znów wracało, combofix za którymś razem wreszcie pomógł
i wtedy znowu problemy z wi-fi tym razem niezależne ode mnie
i ciągle zrywało mi połączenie, ale już jestem (zobaczymy na jak długo ;])
CO NOWEGO? ... NIC
Dalej pracuje tam gdzie pracowałem, zmieniła nam się menedżerka, na młodszą i lepszą, przynajmniej wg mnie zasługuje bardziej na to stanowisko niż poprzednia, ogólnie stosunki międzyludzkie w pracy na poziomie pozytywnym, znalazłem oferty pracy w PR niestety nie w mieście którym jestem, był Londyn i Northampton, póki co przeprowadzać się nie zamierzam... musiałem wstrzymać poszukiwania nowej pracy z jednego powodu dość istotnego dla mnie, nowa menedżerka idzie mi dość na rękę jeśli chodzi o terminy wolnych dni wtedy kiedy moja ukochana do mnie przyjedzie, dała wolne bez większych problemów na dni które potrzebowałem, co więcej dała mi 8 dni wolnego na styczeń na pobyt w PL, niecały tydzień mi przysługiwał z tytułu przepracowanych dni, ona bez problemu dała mi 8 dni w tym terminie, którym chciałem. Dlatego też boje się,że póki co gdybym jakimś cudem dostał nową lepszą pracę to mogę mieć kłopoty z uzyskaniem takich dni wolnych jakie by mi pasowały na grudzień i styczeń. Więc chyba będę musiał odłożyć nową pracę na po powrocie z PL. Oczywiście ogłoszenia wyszukam wcześniej ale aplikacje i odwiedzanie pracodawców po powrocie z PL.
SHOPPING : w dni wolne nudzę się dość konkretnie, najchętniej poszedłbym do pracy
no ale w ostateczności chodzę po sklepach i wydaję pieniądze (z rozsądkiem;>) Kupiłem już prezenty dla ukochanej na święta i urodziny zrobiłem budżet na grudzień i styczeń i zostaje mi tylko rezerwacja biletu do PL
A bilet dla mojej ukochanej już zarezerwowany więc odliczam dni do jej przyjazdu
Ogólnie jest całkiem pozytywnie żyje w zasadzie dalej bez stresów (bo czym tu się stresować;>). I mam nadzieję tylko, że z kompem i internetem problemów już nie będzie
Tak więc pozdrawiam gorąco i do jutra:) Dobranoc:)
PS: Kocham Cię Skarbie:*
i wtedy znowu problemy z wi-fi tym razem niezależne ode mnie
i ciągle zrywało mi połączenie, ale już jestem (zobaczymy na jak długo ;])CO NOWEGO? ... NIC
Dalej pracuje tam gdzie pracowałem, zmieniła nam się menedżerka, na młodszą i lepszą, przynajmniej wg mnie zasługuje bardziej na to stanowisko niż poprzednia, ogólnie stosunki międzyludzkie w pracy na poziomie pozytywnym, znalazłem oferty pracy w PR niestety nie w mieście którym jestem, był Londyn i Northampton, póki co przeprowadzać się nie zamierzam... musiałem wstrzymać poszukiwania nowej pracy z jednego powodu dość istotnego dla mnie, nowa menedżerka idzie mi dość na rękę jeśli chodzi o terminy wolnych dni wtedy kiedy moja ukochana do mnie przyjedzie, dała wolne bez większych problemów na dni które potrzebowałem, co więcej dała mi 8 dni wolnego na styczeń na pobyt w PL, niecały tydzień mi przysługiwał z tytułu przepracowanych dni, ona bez problemu dała mi 8 dni w tym terminie, którym chciałem. Dlatego też boje się,że póki co gdybym jakimś cudem dostał nową lepszą pracę to mogę mieć kłopoty z uzyskaniem takich dni wolnych jakie by mi pasowały na grudzień i styczeń. Więc chyba będę musiał odłożyć nową pracę na po powrocie z PL. Oczywiście ogłoszenia wyszukam wcześniej ale aplikacje i odwiedzanie pracodawców po powrocie z PL. SHOPPING : w dni wolne nudzę się dość konkretnie, najchętniej poszedłbym do pracy
no ale w ostateczności chodzę po sklepach i wydaję pieniądze (z rozsądkiem;>) Kupiłem już prezenty dla ukochanej na święta i urodziny zrobiłem budżet na grudzień i styczeń i zostaje mi tylko rezerwacja biletu do PL
A bilet dla mojej ukochanej już zarezerwowany więc odliczam dni do jej przyjazdu
Ogólnie jest całkiem pozytywnie żyje w zasadzie dalej bez stresów (bo czym tu się stresować;>). I mam nadzieję tylko, że z kompem i internetem problemów już nie będzie
Tak więc pozdrawiam gorąco i do jutra:) Dobranoc:)PS: Kocham Cię Skarbie:*
-
*Tяuskαwkowα*: no więc jednak przyjezdza??? fajnie :D
-
kdomel:
używaj avast!
dobry programik... aaa i już miałem Cie wykasować z ulubionych...bo już myslałem że opusciłeś ten mglisty kraj..pozdrawiam
WYKORZYSTUJĄ NAS: hmm... tak sobie natrafiłem na komentarze w internecie na temat mojego obecnego pracodawcy, nie znalazłem żadnych pozytywnych, ludzie skarżyli się na to, że wykorzystywani są w pracy, ogólnie chodziło o to, że płaca minimalna, pracuje ciężko i niestety brak jest napiwków, czyli taki jakby 'mc donald'. Ja póki co nie mogę narzekać, jak na pierwszą pracę jest dobrze, fakt faktem jest ciężko, niestety napiwków też brak a szkoda
Ale jestem tutaj dopiero prawie miesiąc a pracuje od około 2 tygodni więc zobaczymy jak to dalej będzie, przynajmniej mam wporządku ludzi w pracy, a poniedziałek wolny, który poświęcę na poszukiwania nowej pracy, może się coś trafi... zobaczymy 
SURPRISE: dziś doszła paczka do mojej ukochanej, z tego co mówiła to jej się podobało tylko stwierdziła, że za dużo na nią wydałem
Ważne, że jej się podoba
I właśnie na zakończenie piosenka z dedykacją dla Niej:)

Ale jestem tutaj dopiero prawie miesiąc a pracuje od około 2 tygodni więc zobaczymy jak to dalej będzie, przynajmniej mam wporządku ludzi w pracy, a poniedziałek wolny, który poświęcę na poszukiwania nowej pracy, może się coś trafi... zobaczymy 
SURPRISE: dziś doszła paczka do mojej ukochanej, z tego co mówiła to jej się podobało tylko stwierdziła, że za dużo na nią wydałem
Ważne, że jej się podoba
I właśnie na zakończenie piosenka z dedykacją dla Niej:)
-
*Tяuskαwkowα*: piosenka jak najbardziej trafiona :D
-
BlackTulip: Tak długo nie piszesz że zaczynam się martwić. czyżby nowa lepsza praca i mniej czasu?
Dzień minął zwyczajnie, tydzień się kończy zbliża się moja pierwsza wypłata więc uśmiech sam się na twarzy pojawia
Oczywiscie nie będą to kokosy ale lepsze to niż nic, na kokosy też przyjdzie czas
Z grafiku wynika, że niedziele i poniedziałek wolny, więc w niedzielę przygotuję nowe CV a w poniedziałek już zacznę roznosić, nie ma co tracić czasu
Dostałem dziś telefon z agencji, w której byłem w pierwszy dzień ( 3 dnia zaoferowali mi pracę na zmywaku 20 minut autobusem od mojego miasta- odrzuciłem
) pytali czy chcę pracę, więc z ciekawości zapytałem co to za praca, a odpowiedź pani z agencji "nie wiem" hmm.. więc pytam czy wiadomo chociaż w jakiej branży,odpowiedź "nie wiem" no to zapytałem chociaż czy w mieście, i znów ta sama odpowiedź, powiedziała mi tylko, że dzwoni, że jest JAKAŚ praca i czy chce czy nie... ja nie wiem czy to jest tutaj na porządku dziennym ale przyznam, że troszke byłem zaskoczony 
Poza tym chyba nic ciekawego się nie działo, mamy nową menagerke, jutro z nią jestem od samego rana więc nie wiem jak będzie wyglądać nasza współpraca no ale zobaczymy jak to wszystko wyjdzie... a jutro o "wykorzystywaniu pracowników"
Dobranoc...
PS: Skarbie Kocham Cie:*
Oczywiscie nie będą to kokosy ale lepsze to niż nic, na kokosy też przyjdzie czas
Z grafiku wynika, że niedziele i poniedziałek wolny, więc w niedzielę przygotuję nowe CV a w poniedziałek już zacznę roznosić, nie ma co tracić czasu
Dostałem dziś telefon z agencji, w której byłem w pierwszy dzień ( 3 dnia zaoferowali mi pracę na zmywaku 20 minut autobusem od mojego miasta- odrzuciłem
) pytali czy chcę pracę, więc z ciekawości zapytałem co to za praca, a odpowiedź pani z agencji "nie wiem" hmm.. więc pytam czy wiadomo chociaż w jakiej branży,odpowiedź "nie wiem" no to zapytałem chociaż czy w mieście, i znów ta sama odpowiedź, powiedziała mi tylko, że dzwoni, że jest JAKAŚ praca i czy chce czy nie... ja nie wiem czy to jest tutaj na porządku dziennym ale przyznam, że troszke byłem zaskoczony 
Poza tym chyba nic ciekawego się nie działo, mamy nową menagerke, jutro z nią jestem od samego rana więc nie wiem jak będzie wyglądać nasza współpraca no ale zobaczymy jak to wszystko wyjdzie... a jutro o "wykorzystywaniu pracowników"
Dobranoc...
PS: Skarbie Kocham Cie:*
WSTYD MI ZA POLAKÓW: dobra więc będę dalej "narzekał", napisze dziś o rzeczy oczywistej o której wiedzą wszyscy i nie trzeba tego nikomu tłumaczyć ale, że mnie to dziś spotkało to napisze...więc idę sobie dziś do pracy, słysze polska mowę, stoi sobie młoda para z wózeczkiem i rozmawiają, sorry oni drą się na całą ulicę, z tego co usłyszałem to nie była kłótnia tylko po prostu rozmawiali, widocznie lubią tak głośno... ale chodzi o to jak rozmawiali... kur**, ch**, pierdo** to wszystko, te słowa padały najczęściej w tej rozmowie, przechodziłem zaledwie koło nich przez kilka sekund ale dało się usłyszeć własnie takie słowa przez dłuższy czas jeszcze idąc... a później każdy się dziwi, że anglicy mają o nas taką jakąś swoją opinię, która strasznie nas boli... no ale co zrobić skoro przyjeżdża właśnie takie chamstwo i publicznie obnaża swoją "kulturę"... Jasna sprawa ja też przeklinam, większość z was pewnie też, to normalne, w nerwach, czy też tak zwyczajnie, ale ja przynajmniej nie robie tego w miejscach publicznych, i nie krzycze żeby każdy słyszał co mówię... jakby nie patrzeć nie jesteśmy u siebie i pasuje jakoś się zachowywać, wiadomo, że młodzi anglicy często zachowują się o wiele gorzej, tylko to później opinia kilku anglików którzy spotkali się z takim chamstwem idzie w świat. Niestety ale na podstawie kilku takich osób tworzy się opinia (fałszywa) o Polakach, nie wstydze się swojego pochodzenia, swojego kraju(chociaż obserwując poczynania polityków można by się wstydzić ;] ), wstyd mi za tych Polaków, którzy sieją chamstwo i buractwo, którzy nie potrafią się dostosować chociażby tylko w miejscach publicznych... porażka jednym słowem...
NARZEKANIE: wcale tak nie jest, że na wszystko narzekam, mówienie(pisanie) ,że tęsknie za kimś kogo kocham to normalna rzecz, sam się na to zdecydowałem i wiem o tym, ale to nie jest wg mnie oczywiście forma narzekania, pisałem o "dwulicowości" Anglików jeśli ktoś uważnie czytał to pisałem o tym jak inni postrzegają to co dla mnie jest zwykłą uprzejmością, pisałem również, że bardzo mi się podoba tutaj ta życzliwość i uprzejmość, narzekałem na dwie polki, które po prostu szukały kogoś żeby im bar wysprzątał
i może jeszcze na impreze mojej ukochanej, i zmęczenie po pracy, no ale czasem trzeba ponarzekać, generalnie jest OK 
NIESPODZIANKA: hmm... ponad 5000 odwiedzin jest dla mnie szokiem, z dnia na dzień w zasadzie taki skok to już coś, dziękuje za wszystkie komentarze i za porady
Dobranoc:)
-
Ona. c( :: była reklama na pudelku :) dlatego tyle odwiedzin :)
-
gość:
zyje tu troche dluzej od ciebie i jeszcze nie spotkalam sie ze zla opinia o polakach ze strony anglikow lub tez ludzi innych narodowosci, przynajmniej pod moim adresem, skad w ogole taka mysl, wiadomo buractwo jest wszedzie, Londyn jest bardzo cosmopolitycznym miastem, a polacy nie sa tu w centrum uwagii, jezeli spotkasz kogos nieuprzejmego w stosunku do ciebie czy innych nie myslisz od razu tak o calym nardzie, takie staromodne myslenie, ale sama kiedys tak mialam i wlasnie tutaj nauczylam sie ze takie myslenie jest mylne, poznalam tu ludzi roznych pod kazdym wzgledem i stwierdzilam ze wiele rzeczy o ktorych sie mowilo lub slyszalo , ze np wlosi sa tacy a rosjanie jeszcze inni , jest mylne, jezeli Ty jestes wporzadku dla innych inni będą tacy dla ciebie tzn z reguły tak jest, sa wyjatki i wlasnie to jest buractwo
-
BlackTulip: Jak masz potrzebę to narzekaj :) Lepiej wylać swoje żale na anonimowym blogu niż smęcić cały dzień ludziom wokół Ciebie. Mi takie "wyżalanie się" pomaga. Pozdrawiam i trzymaj się ciepło.
no tak i żyje sobie dalej i pracuje, znów miałem na 8 i się nie mogłem wyspać ale już jutro troszke lepiej z tym, że będę musiał do późna siedzieć, no ale coś za coś, troche zaczynam się martwić zarobkami,oczywiście porównując je do zarobków w PL to piękna sprawa, ale żeby odłożyć jakieś konkretne pieniądze to jednak troche mało, i mam kolejną motywację do szukania nowej pracy, być może najważniejszą, tylko dalej nie wiem który dzień mam wolny i kiedy mogę się wybrać na poszukiwania
no ale mniejsza o to...
Wysłałem dziś paczkę do PL z prezentami dla mojej ukochanej, z okazji naszej rocznicy, dojdą z lekkim poślizgiem no ale mam nadzieję, że jej się przynajmniej spodobają
zresztą opisze jej wrażenia
dobra kładę się spać bo pasuje się wyspać... jak ktoś z was ma pomysły gdzie i jak szukać lepszej pracy (biurowa, dla ludzi z wykształceniem itp.) to będę wdzięczny za wszelkie porady:) Dobranoc...
no ale mniejsza o to...Wysłałem dziś paczkę do PL z prezentami dla mojej ukochanej, z okazji naszej rocznicy, dojdą z lekkim poślizgiem no ale mam nadzieję, że jej się przynajmniej spodobają
zresztą opisze jej wrażenia
dobra kładę się spać bo pasuje się wyspać... jak ktoś z was ma pomysły gdzie i jak szukać lepszej pracy (biurowa, dla ludzi z wykształceniem itp.) to będę wdzięczny za wszelkie porady:) Dobranoc...
-
gość:
moj narzeczony szuka dobrej pracy od 6 miesiecy. Ma skonczone studia, 2 fakultety. Od 1,5 roku sprzata w hotelu i nawet na recepcje go nie chca mimo, iz skonczyl turystyke. Angielski ma bardzo dobry w mowie i pismie . Jak cos znajdziesz to daj znac. Powodzenia
-
gość:
do pracy biurowej niezbędna jest postawowa znajomośc interpunkcji
-
gość:
podstawowa oczywiście, żeby nie było, że nawalam ze spellingiem :)

-
Ona. c( ::
Pokaż wszystkie (1) ›